RSS

Archiwa tagu: biblioteka

Kropki odwiedzają szkolną bibliotekę

W ramach akcji „Cała Polska czyta dzieciom” oraz Tygodnia Bibliotek, dzieci z grupy Kropek wybrały się na wycieczkę do biblioteki znajdującej się w Szkole Podstawowej nr 25.

Na samym początku pani bibliotekarka oprowadziła nas po bibliotece, objaśniając po kolei co znajduje się w jej poszczególnych częściach. Dowiedzieliśmy się, jakie książki znajdują się na regałach, jakie zasady obowiązują podczas wizyty w bibliotece oraz co jest potrzebne do wypożyczenia książki.

Następnie pani Anita zaprosiła nas do wysłuchania bajki, pt. „Posłuchaj mały!”, którą przeczytać nam miała jedna z uczennic szkoły. Bajka była bardzo ciekawa – opowiadała o małym, niegrzecznym piesku, który uczył się zasad dobrego wychowania.

Na zakończenie naszej przygody w bibliotece serdecznie podziękowaliśmy za przygotowaną dla nas lekcję i zapowiedzieliśmy się z kolejną wizytą.

Po powrocie do przedszkola dzieci były tak zafascynowane wycieczką, że od razu udały się do grupowej biblioteczki i z zaciekawieniem przeglądały wybrane przez siebie książeczki.

Bardzo dziękujemy pani Anicie Klimczak za przygotowanie dla nas lekcji bibliotecznej oraz Szkole Podstawowej nr 25 za współpracę podczas organizacji tego wyjścia.

Relację przygotowały: Anna Ryrych, Katarzyna Kempara

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 25 Maj 2017 w Informacje, Wycieczki

 

Tagi: , ,

Odkurzamy rodzinne biblioteki!

Rozpoczynamy nowy projekt eTwinning pod tytułem „Our Erasmus Cats”!

Koncepcja projektu „Nasze Erasmusowe Koty” to efekt inspiracji metodami Reggio Emilia, Project Approach oraz Outdoor Education, zgłębianymi przez pięcioro nauczycieli naszego przedszkola w trakcie wizyty w przedszkolu partnerskim na Islandii, w pierwszym tygodniu kwietnia. Relację z wizyty w ramach partnerstwa Erasmus+ już dla Was przygotowujemy, a tymczasem…

Prosimy Was, rodziców i dzieci, do przeszukania Waszych domowych biblioteczek.
Pilnie poszukujemy książek o przygodach kota Filemona i Bonifacego.

Chcielibyśmy wykorzystać je do działań projektowych, a od Was wypożyczyć je na okres kilku miesięcy. Jeśli posiadacie jedną z tych książek u siebie i możecie nam ją czasowo udostępnić – prosimy o zgłoszenie się do swoich wychowawców grup. Bardzo dziękujemy!

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 27 kwietnia 2016 w erasmus, eTwinning, Informacje

 

Tagi: , , ,

Z pieskiem w bibliotece

Biedronki i Pszczółki wybrały się w tym tygodniu do Filii 11 Miejskiej Biblioteki Publicznej na lekcję tematyczną „Nasi milusińscy”. Przedszkolaki mają wiele niecodziennych pomysłów, ale nikt nie spodziewał się, że w takim miejscu (oprócz książek, przemiłych pań bibliotekarek i ich niecodziennych opowieści) spotkają prawdziwego pieska…

Tymczasem czekał tam na nas Dżus wraz ze swą opiekunką Magdą!

Wspólnie opowiedzieli nam o psich zwyczajach i ulubionych przysmakach. Uczyli nas, jak opiekować się zwierzętami, jak nawiązywać kontakt z nieznanym nam pieskiem (o ile wyraża na to zgodę właściciel) i jak reagować, gdy pies nas atakuje… Na koniec wszyscy mogliśmy okazać Dżusowi odrobinę czułości.

Uprzejmie dziękujemy pracownikom biblioteki oraz schroniska „Psitul mnie” za przygotowanie dla nas tego wyjątkowego spotkania.

Relację przygotowała: Anna Krzyżanowska
 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 11 marca 2015 w Wycieczki

 

Tagi: , ,

Bajka o smoku?

Zapraszamy Was do przeczytania wyjątkowej bajki,
którą znaleźliśmy na stronie „Otwieracz. Projekt na rzecz osób z autyzmem„.

BAJKA O SMOKU AUTYZMUSIE

bajka o krolu lopeczkuZa siedmioma górami, za siedmioma rzekami a może wcale nie aż tak daleko żyła sobie królewska rodzina w zielonym zamku. Ich królestwo nie było wielkie za to miłe i gościnne. Rządził nim mądrze i sprawiedliwie król Marcin wraz ze swą żoną królową Dominiką. Król co i raz wpadał na genialne pomysły pomnożenia bogactw królestwa. Królowa Dominika robiła natomiast najlepszy chłodnik na świecie. Czymże byłoby jednak królestwo nawet najbardziej utalentowanej pary bez potomstwa? Tak, tak od rana do wieczora w zielonym zamku słychać było śmiech i tupot bosych nóżek małoletnich książątek. Książę Lopek uśmiechał się w sposób który topił każde śniegi i potrafił dostrzec skarby w najmniej spodziewanych miejscach. Całkiem dobrze radził sobie ze smokiem Autyzmusem który był na jego wychowaniu. Ale o tym za chwilę…

Królewicz Franio miał serce wielkości całej Afryki i wspaniale rysował… Nie wszystkim się trafiają tak udane dzieci- myślę, że król i królowa mieli naprawdę wiele szczęścia. Niesprawiedliwością było by nie przedstawić całej masy innych bohaterów którzy odwiedzali zielone królestwo. Co dzień zielone królestwo odwiedzały wróżki: piękna Ptysia i mądra Rysia. Dziwnymi środkami lokomocji przybywała odwiedzić królewską rodzinę zwariowana wróżka Jeremisia. Po kuchni i ogrodzie kręciły się stale wróżki: Zbysia, Misia, Justysia i Żorzetka. Tak, tak, w zielonym królestwie nie brakowało przyjaznych dusz. Czas jednak przejść do mrożącej krew w żyłach ( a może wcale nie) historii o smoku Autyzmusie. Do historii o sile bezwarunkowej miłości.

 Jak już wspominałam, książę Lopiczek miał na wychowaniu smoka. Nie wiadomo skąd smok wziął się w posiadaniu małego księcia. Może już się urodził z małym smoczkiem w dłoni? A może smok, gdy zobaczył dobrego i ślicznego księcia Lopka, postanowił się z nim zaprzyjaźnić? Hmm, myślę, że to mało ważne. Grunt, że smok nie odstępował Lopiczka na krok. Co gorsza jak to u smoków bywa, nie był zbyt piękny, ni prosty w obejściu. Siał wielki popłoch. Smok ryczał, smok krzyczał, smok tupał, smok czasem szczypał. Jaka to szkoda, że w programie nauki gdzie tak wiele pożytecznych rzeczy ani widu ani słychu o oswajaniu smoków.
Niektórzy ludzie widząc księcia Lopka ze smokiem na smyczy wykrzykiwali: „Smoka trzeba wytresować!”, „trzeba uciszyć”, „trzeba schować!”. A cóż smok winny, że jest smokiem? Coś mi się zdaje, że smokowi należy pomóc a nie na niego krzyczeć.
Zwołano więc najróżniejszych doktorów. Doktorzy głowili się całą noc. Wreszcie nad ranem, przemówił najstarszy doktor z siwą brodą do ziemi: „Smoka należy przestraszyć. Przestraszymy go tupiąc z całej siły”. „Hip hip hura! Mamy rozwiązanie”- zawołały wróżki Ptysia, Rysia, Jeremisia, Zbysia, Misia, Justysia (i Żorzetka też!). I zaczęły tupać, tupać z całej siły. Strasznie się zmęczyły lecz smoka nie przegoniły. Doktorzy bardzo się zafrapowali, pobledli i poszli się radzić kolejną noc. Nad ranem pomysł miał doktor najbardziej uczony. Poprawił swe bardzo grube okulary i powiedział: „Wiem, wiem znam się na tym dobrze! Smoka należy przegonić. Przegonimy go dmuchając”.„Hip hip hura! Mamy rozwiązanie”- zawołały wróżki Ptysia, Rysia, Jeremisia, Zbysia, Misia, Justysia (i Żorzetka też!). I zaczęły dmuchać, dmuchać z całej siły. Strasznie się zmęczyły lecz smoka nie przegoniły.
Doktorzy rozpoczęli nadzwyczajne konsylium. W końcu najbardziej doświadczony (i przy okazji najgrubszy) z doktorów zaproponował by smoka wytresować. „Hip hip hura! Mamy rozwiązanie”- zawołały wróżki Ptysia, Rysia, Jeremisia, Zbysia, Misia, Justysia (i Żorzetka też!). I już chciały się zapytać „ale o co właściwie chodzi?” kiedy postanowiła przemówić królowa. „Wiecie, a mi się zdaje, że te tupania, klaskania, dmuchania na nic się zdadzą. Mi się coś zdaje, że smoka po prostu trzeba przytulić. Pokazać mu, że się go kocha. Tak jak kochamy księcia Lopka – tak kochamy jego smoka. Niech nawet czasem zionie ogniem. Przynajmniej nie mamy problemu z rozpaleniem kominka”. I wzięła smoka na kolana i przytuliła mocno do siebie. I nie uwierzycie ( a może uwierzycie) smok się zrobił bardzo milutki. I nagle wszyscy dostrzegli jaki jest mądry, dobry, wrażliwy. I, że może w sumie wcale nie chcą go przeganiać. Może chcą tylko sprawić, by jak najmniej przeszkadzał królewiczowi. „ A może wcale nie musi przeszkadzać?”- zaczęły się zastanawiać wróżki „Wy tu lepiej nie gdybajcie tylko mu pokażcie, że go akceptujecie w całej jego smokowatości”- powiedziała dość ostro królowa.
Królowa Dominika miała bowiem niezły charakterek. Więc wróżki zaczęły smoka przytulać, łaskotać, gilgotać. Zaczęły odkrywać świat jego oczami- robiąc to co smoki lubią najbardziej. Rycząc, krzycząc, odbijając piłkę, buchając ogniem. I wkrótce się przekonały, że kochają smoka najbardziej na świecie. Że się uczą od niego i, że kontakt z nim daje im bardzo wiele. A smok piękniał z każdym dniem i coraz bardziej pokazywał na co go stać. Z czasem zaczęli się jednak trochę nudzić Lopiczek i jego przyjaciel smok. A z nudów wiadomo dzieją się różne rzeczy…
„Słyszałam o mądrym magu w dalekiej krainie”- powiedziała królowa. Pakujemy manatki i na latającym dywanie lecimy już za tydzień. Już nie mam ochoty na mędrkowania. Zaczęły się przygotowywania, pakowanie, smażenie klopsików i naleśników na drogę. Nauka języków, szukanie mapy. Wreszcie królewska rodzina wraz z częścią dworu wskoczyli na dywan i ziuuu lecą ponad domami, miastami, krajami wprost do mądrego maga. Podróż przebiegła bez problemu. Może smok trochę nadpalił dywan zionąc ogniem… Ale takie są uroki życia, ze smokiem. Zresztą mądry mag ma na pewno sposoby na takie sytuacje. Mądry mag nie miał tak długiej brody jak najstarszy z doktorów, tak grubych okularów jak ten najbardziej uczony ni tak dużego brzucha jak ten najbardziej doświadczony. Wyglądał całkiem zwyczajnie jednak całe swoje życie i całe serce poświęcił smokom i ich właścicielom. Wiedział jak trudno być właścicielem smoka, jak trudno mieć smoka w rodzinie. I jak trudno być samym smokiem. Zajrzał smokowi prosto w oczy, wsłuchał się w serce Lopka i już wszystko wiedział: „Smok i książę Lopiczek muszą zacząć poznawać jak ciekawy jest świat wokół. To nie takie proste ale powiem Wam jak”…
I zaczęło się uczenie i poznawanie. Smok umiał coraz więcej a wraz z nim jego dzielny właściciel. Nie zniknął jednak. Zdarza się, że dalej ryczy z całej siły i sieje postrach w okolicy. Każdemu kto pokochał smoka Autyzmusa i jego właściciela Lopka, pozostała na pamiątkę w sercu złota kropelka. Może to jest grudka złota, może kropelka miodu a może świetlisty promyczek? Trzeba się samemu przekonać. Można też zapytać wróżek. Na pewno poświadczą Ptysia, Rysia, Jeremisia, Zbysia, Misia, Justysia (i Żorzetka też!)

Autorką bajki jest Olga Ślepowrońska.

 
1 Komentarz

Opublikował/a w dniu 3 kwietnia 2013 w Terapeutycznie

 

Tagi:

„CUKIERKI” – program profilaktyczny

Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z artykułem pani Beaty Kossowskiej prezentującym program profilaktyki uzależnień wśród dzieci pod nazwą „Cukierki”. Artykuł ukazał się w grudniowym numerze
„Alei Edukacji”.
Z zadaniami programu, wprowadzanymii poprzez bajkę Alicji Grzelak o czarodzieju Sopuchu i tajemniczych substancjach odbierających wolę, spotykają się od kilku lat kolejne grupy naszych starszaków.
Rodzice! Przeczytajcie ten artykuł koniecznie!

Artukuł w formacie pdf do pobrania: Cukierki Aleja Edukacji

Więcej aktykułów publikowanych przez naszych nauczycieli i terapeutów w zakładce – MEDIALNIE.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 4 stycznia 2012 w Akcje i kampanie, W mediach

 

Tagi: , ,

Kiedy zabawa jest terapią?

Zapraszamy rodziców do przeczytania artykułu pani Bożeny Pędzik prezentujący Metodę Ruchu Rozwijającego Weroniki Sherborne. Artykuł zatytułowany „Kiedy zabawa jest terapią” ukazał się we wrześniowym numerze Alei Edukacji. Te ćwiczenia, nawiązujące do naturalnych zabaw rodziców z dziećmi, są idealne zarówno dla dzieci z dysfunkcjami jak i dzieci zdrowych. Przekonajcie się sami!

 

 

 Artukuł w formacie pdf: Aleja Edukacji Wrzesien 2011 B_Pedzik

Więcej aktykułów publikowanych przez naszych nauczycieli i terapeutów w zakładce – MEDIALNIE.

 
Dodaj komentarz

Opublikował/a w dniu 15 września 2011 w Akcje i kampanie, Terapeutycznie, W mediach

 

Tagi: , ,